Najnowsze badania wykazały, że myszy przebywające w oświetlonym 24-godziny na dobę pokoju przejawiały więcej objawów depresji, niż te żyjące w normalnym cyklu dnia i nocy. Przeprowadzony eksperyment zainicjował serię kolejnych badań mających dostarczyć wiarygodnych informacji na wpływ nadmiaru długotrwałego przebywania w oświetlonym pomieszczeniu na zdrowie człowieka.

Zapalone światło w nocy a objawy depresji u myszy

ScienceDaily (21 X 2009) — Zbyt dużo światła w nocy może wywołać objawy depresji, wynika z najnowszych badań przeprowadzonych na myszach 
Naukowcy dowiedli, że myszy przebywające w oświetlonym 24-godziny na dobę pokoju przejawiały więcej objawów depresji, niż te żyjące w normalnym cyklu dnia i nocy.
Jednakże myszy, które mieszkały w stale oświetlonym pokoju, ale miały możliwość schowania się do nieprzezroczystej tuby, kiedy chciały, wykazały mniej objawów depresyjnych niż te myszy, które żyły w 24-godzinnym świetle i miały przezroczystą tubę w swojej klatce.

„Możliwość schronienia się przed światłem zdawała się tłumić przejawy depresji”, powiedziała Laura Fonken, główna autorka badań, absolwentka psychologii Uniwersytetu Stanowego w Ohio.
„Ale stałe oświetlenie bez możliwości schowania się powoduje wzrost symptomów depresji”

Wyniki eksperymentu sugerują, że należy poświęcić więcej uwagi wpływowi sztucznego światła na zdrowie psychiczne ludzi, twierdzi Randy Nelson, współautor badań i profesor neurobiologii i psychologii na uniwersytecie w Ohio.
„Wzrastający wskaźnik zaburzeń depresyjnych u ludzi związany jest ze wzrostem użycia światła w nocy przez nowoczesne społeczeństwa”, powiedział.
„Wiele osób jest obecnie wystawionych na działanie nienaturalnego cyklu oświetlenia, a to może mieć poważne skutki dla zdrowia”.

Naukowcy przedstawili swoje badanie na dorocznym spotkaniu Stowarzyszenia Neurobiologii (Society for Neuroscience), które odbyło się 21 października w Chicago. Praca będzie też opublikowana 28 grudnia 2009 na łamach magazynu Behavioural Brain Research.

Badanie przeprowadzono na 24 myszach laboratoryjnych płci męskiej. Połowa z nich przebywała w świetle 16 godzin na dobę i 8 godzin w ciemności. Natomiast druga połowa była wystawiona na działanie światła przez 24 godziny. Połowa osobników z każdej grupy miała w klatkach nieprzezroczyste tuby, do których mogła się schować. W pozostałych klatkach znajdowały się tuby przezroczyste, przepuszczające światło.
Po trzech tygodniach zaczęto przeprowadzać na myszach testy mierzące poziom depresji i niepokoju. Niektóre z niż używane są przez przedsiębiorstwa farmaceutyczne w celu przetestowania leków antydepresyjnych i uspokajających na zwierzętach, zanim poda się je ludziom.
Jeden z testów na depresję mierzył na przykład jak dużo słodzonej wody wypijały myszy. Gryzonie ogólnie lubią ten napój, ale osobniki z objawami depresyjnymi nie piły go zbyt często, przypuszczalnie dlatego, że nie czerpały już przyjemności z wykonywania czynności, które zwykle lubiły.

We wszystkich przeprowadzonych testach myszy przebywające stale w świetle, bez możliwości schowania się przed nim, przejawiały więcej symptomów depresyjnych niż myszy z normalnym cyklem dnia i nocy.
W niektórych testach osobniki, które miały możliwość schronienia się przed ciągłym działaniem światła, nie wykazały więcej oznak depresyjnych niż te przebywające w normalnym cyklu światła i ciemności.

Niespodziewanie wyniki pokazały, że, w porównaniu do innych myszy, osobniki mieszkające w stale oświetlonym pokoju były mniej niespokojne i miały niższy poziom kortykosteronu, hormonu stresu powiązanego z objawami niepokoju.
Taki wynik był zaskakujący, ponieważ niepokój i objawy depresji u ludzi często występują razem. Jednakże istnieje kilka powodów, dlaczego eksperyment nie ujawnił tego związku.

Po pierwsze, myszy zbadano na obecność kortykosteronu po raz pierwszy po dwóch tygodniach życia w stałym świetle. „Oznacza to, że przebywały one w możliwie stresującym środowisku przez dwa tygodnie, więc zwyczajnie mogły się przystosować do otaczających je warunków i w tym czasie ich poziom stresu się obniżył”, powiedział Nelson. Poza tym stężenie kortykosteronu zmienia się w wyniku cyklu dnia i nocy, dodał, a myszy żyjące w stałym świetle zostały takiego bodźca pozbawione.
Co więcej, badane myszy są zwierzętami nocnymi, a testy przeprowadzano na nich wtedy, kiedy normalnie by spały, a wtedy poziom kortykosteronu jest zazwyczaj najniższy.
Naukowcy badają teraz myszy o dziennym trybie życia, aby sprawdzić, czy wyniki będą inne.

Ogólnie rzecz biorąc, wyniki badań dostarczyły dowodów na to, że używanie sztucznego światła nocą może mieć szkodliwy wpływ na zdrowie.

 „Jest to ważne dla ludzi pracujących na nocne zmiany, ale także dla dzieci i innych osób oglądających telewizję późno w nocy, przez co ich normalny cykl dnia i nocy jest zaburzony”, powiedziała Fonken.
Badania mają także praktyczne zastosowanie. Nelson zwrócił uwagę na to, że większość oddziałów intensywnej terapii jest mocno oświetlonych, co może źle wpływać na zdrowie pacjentów.

Współautorami badania byli również Joanna Workman i James Walton, absolwenci Uniwersytetu Stanowego w Ohio, Jessica Ross, studentka Uniwersytetu Stanowego w Ohio; M. Sima Finy, była studentka Uniwersytetu Stanowego w Ohio i absolwentka Uniwersytetu Illinois; a także Zachary Weil z Uniwersytetu Rockefellera w Nowym Yorku.
Badanie wsparła finansowo Narodowa Fundacja Nauki (National Science Foundation).
Materiał źródłowy:
Laura K. Fonken, M. Sima Finy, James C. Walton, Zachary M. Weil, Joanna L. Workman, Jessica Ross, Randy J. Nelson. Influence of light at night on murine anxiety- and depressive-like responses. Behavioural Brain Research, 2009; 205 (2): 349 DOI: 10.1016/j.bbr.2009.07.001
Autor tekstu: Jeff Grabmeier,
źródło: Science Daily , 21 październik 2009
Na podstawie materiałów udostępnionych przez Uniwersytet Stanowy w Ohio
Tłumaczenie: Alicja Babij
 

JJ Social Slider