Kiedy trzęsienie ziemi spowodowało awarię prądu w Los Angeles w 1994 roku, zaniepokojeni mieszkańcy dzwonili pod numery alarmowe, mówiąc, że zauważyli dziwną „ogromną srebrzystą chmurę” na niebie. W naturalnych ciemnościach, będących rezultatem awarii, po raz pierwszy zobaczyli Drogę Mleczną.
Niewiarygodne? Niestety nie. Nawet w stosunkowo małym afrykańskim mieście Pietermaritzburg zanieczyszczenie świetlne sprawia, że trudno jest zobaczyć niebo nocą nawet tym, którzy wiedzą, że ono tam jest.

Miejscowi obserwatorzy nieba mówią, że zanieczyszczenie świetlne ma bardzo duży wpływ na ich działalność. „To duży problem”, mówi Jake Alletson, astronom-amator, przewodniczący centrum Towarzystwa Astronomicznego Afryki Południowej w Natal Midland, prowadzącego obserwatorium na World’s View, ponad miastem. „Wysokie drzewa zatrzymują nieco poświaty, ale i tak to dla nas prawdziwa walka”. Alleston mówi, że kurz i dym w powietrzu odbijają światło, tworząc „sufit świetlny” nad miastem. Zdarza się to szczególnie w zimie, kiedy brak mgły ułatwia obserwację nieba. Alletson dodaje, że jego organizacja jest bezsilna wobec zanieczyszczenia świetlnego.
Jako konsultant do spraw ochrony środowiska, twierdzi on, że w miastach można wiele zrobić, aby ograniczyć zanieczyszczenie świetlne; wystarczy zwykłe „pstryk”. „Na początek możemy wyłączać na noc światła w biurowcach i na bilboardach”, powiedział. „Nie znam dokładnych danych, ale liczę, że zredukowałoby to zużycie energii w nocy o jedną trzecią. W czasach, gdy zmiany klimatyczne są tak dużym problemem, chyba nie możemy pozwolić sobie na takie marnotrawienie energii.”


Marnotrawienie energii to nie jedyny powód do zmartwienia zanieczyszczeniem świetlnym. Coraz więcej badań naukowych sugeruje, że ciemność jest równie ważna, jak światło, a zbyt długie przebywanie w sztucznym świetle może mieć szereg negatywnych skutków na zdrowie i samopoczucie ludzi i zwierząt. U ludzi może powodować zaburzenia cyklu okołodobowego, co, według Paolo Sasone-Corsi, przewodniczącego wydziału farmakologii Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine, powiązane jest z różnymi zaburzeniami medycznymi, takimi jak depresja, bezsenność, choroby układu sercowo-naczyniowego oraz rak.
Niektóre badania wskazują na możliwe powiązania między oddziaływaniem sztucznego światła w nocy a krótkowzrocznością u dzieci. Sztuczne światło ma równie negatywny wpływ na ptaki i zwierzęta. Nowo wyklute żółwie wodne, zmylone światłem na plażach, oddalają się od morza, ulegają odwodnieniu i są narażone na ataki drapieżników. Kanadyjska organizacja Flap (Fatal Light Awareness Programme) szacuje, że Ameryce Północnej każdego roku 100 milionów ptaków ginie, wlatując w oświetlone budynki. Jeśli uda się uniknąć tego losu, według Flap, wiele ptaków wpada w ‘pułapkę światła’, traci orientację i trzepocząc się upada z wyczerpania na ziemię.
Według arkuszy informacyjnych Międzynarodowego Stowarzyszenia Ciemnego Nieba (International Dark-Sky Association, IDA), zanieczyszczenie świetlne na wiele sposobów zaburza zachowania naturalne zwierząt, na przykład cykl rozrodczy świetlików i żab. Stowarzyszenie ostrzega, że długość dnia jest dla wielu gatunków roślin i zwierząt jedynym czynnikiem oznaczającym odpowiednią porę do rozpoczęcia godów, zrzucania naskórka, czy innych czynności należących do cyklu życiowego.

W miarę jak efekty zanieczyszczenia świetlnego oraz świadomość tego problemu rosną, zapobieganie temu zjawisku rozszerzy się poza środowisko astronomów. Według Michaela Kidda, profesora Uniwersytetu KwaZulu-Natal, który specjalizuje się w prawie środowiskowym, wiele krajów rozwiniętych podejmuje kroki prawne w celu ochrony ciemnego nieba. “W Zjednoczonym Królestwie na przykład, zanieczyszczenie świetlne jest uważane za ‘statutory nuisance’ – uciążliwość w rozumieniu przepisów prawa. W świetle przepisu z 2005 roku, dotyczącego czystego otoczenia i środowiska (Clean Neighbourhoods and Environment Act), można podjąć działania w celu wyeliminowania światła zewnętrznego, które jest uciążliwe, bądź szkodliwe dla zdrowia”, mówi Kidd. „ W około 18 stanach w USA istnieje prawo dotyczące zanieczyszczenia świetlnego”. Kid dodaje, że większość przepisów dotyczących zanieczyszczenia świetlnego na świecie powstało wskutek zaangażowania dużych obserwatoriów astronomicznych.
Pierwsze rozporządzenie dotyczące zanieczyszczenia świetlnego zostało przyjęte na Hawajach, gdzie mieszczą się dwa ważne obserwatoria. Zgodnie z tym rozporządzeniem wszystkie nowo powstałe instalacje na zewnątrz miały być wyposażone w niskociśnieniowe lampy sodowe, które emitują światło o ograniczonym zakresie barw. Rozporządzenie regulowało również godziny, w jakich światło mogło być włączone i w niektórych przypadkach narzucało obowiązek instalowania osłon zapobiegających rozchodzeniu się światła do góry. Od tamtego czasu również inne państwa posiadające ważne obserwatoria wydały podobne zarządzenia, na przykład Canary Island Sky Law – hiszpańskie prawo z 2002 roku, dotyczące ochrony nieba, wprowadzone na Wyspach Kanaryjskich.
Regulacje prawne w RPA są podobne. “Nie ma praw odnoszących się bezpośrednio do efektów zanieczyszczenia świetlnego, ale mamy Astronomy Geographic Advantage Akt 21 z 2007 roku”, mówi Kidd. Akt ten dotyczy ochrony miejsc odpowiednich do obserwacji astronomicznych i radioastronomii, poprzez ograniczenie zanieczyszczenia świetlnego i zredukowanie interferencji fal radiowych. Według Kidda, ułatwi on wprowadzenie dalszych przepisów dotyczących zanieczyszczenia świetlnego. „Bez wątpienia problem [zanieczyszczenia] dotyczy już nie tylko astronomii. Oddziaływuje ono na ludzi i bioróżnorodność.
W innych krajach problem ten jest oficjalnie poruszany i rozwiązywany drogą prawną, więc myślę, że podobnie powinno by ć w RPA.” Rodney Bartholomew, konserwator przyrody z Msunduzi powiedział, że mimo, iż nie ma tam żadnych regulacji prawnych dotyczących zanieczyszczenia świetlnego, plany ograniczenia nadmiernego oświetlenia są częścią polityki miasta, dążącej do zmniejszenia wpływu urbanizacji na środowisko naturalne. Po przeanalizowaniu raportu na temat wpływu nowej zabudowy mieszkalnej na pobliski rezerwat Bisley, miasto wymaga wprowadzenia ograniczeń w oświetleniu ulicznym, a w miejscach, gdzie jest ono niezbędne, instalowania lamp świecących tylko w dół, w celu ograniczenia oddziaływania na rezerwat. Bartholomew powiedział, że jeśli to zalecenie znajdzie się w rejestrze decyzji wydanym przez Departament Rolnictwa i Środowiska, stanie się wymogiem prawnym. Dodał również, że w jeśli chodzi o obecną zabudowę Mkondeni, miasto wprowadziło kontrolerów do spraw środowiska, których zadaniem było przystosowanie oświetlenia w taki sposób, by nie zagrażało ono populacji żuka gnojowego.


Międzynarodowe Stowarzyszenie Ciemnego Nieba, którego celem jest „zachowanie i ochrona nocnych ciemności i naszego dziedzictwa, jakim jest ciemne niebo”, zanieczyszczeniem świetlnym określa wszelkie negatywne efekty sztucznego oświetlenia, takie jak rozświetlenie nocnego nieba, olśnienie, zaśmiecanie światłem, ograniczona widoczność podczas nocy i marnotrawienie energii.
Dobrą informacją jest to, że wszystkim współczesnym rodzajom zanieczyszczenia światłem można łatwo zapobiegać poprzez proste zmiany w konstrukcji i instalacji oświetlenia. Według służb parków narodowych w USA, 50% światła z typowych nieosłoniętych instalacji jest marnotrawione, gdyż niepotrzebnie świeci do góry. Około 40% świeci w dół, oświetlając dany cel, około 10% przepada w postaci poświaty.
Dobre oświetlenie to takie, które jest skierowane dokładnie na cel, który ma oświetlać, czyli zazwyczaj w dół. Toteż, Międzynarodowe Stowarzyszenie Ciemnego Nieba zaleca instalowanie oświetlenia tak, aby światło nie wydostawało się ponad poziomą płaszczyznę, przebiegającą przez najniższą część instalacji oświetleniowej. IDA zaleca również, jeżeli jest to możliwe, używanie niskociśnieniowych lamp sodowych, które są najbardziej wydajnym oświetleniem, mimo tego, że utrudniają rozpoznawanie kolorów oświetlanych przedmiotów. Takie lampy przyciągają również mniej owadów.

Tekst źródłowy: The Witness

Tłumaczenie: Izabela Figiel

JJ Social Slider